W poszukiwaniu światła — fotograficzna podróż przez Cavtat i Dubrownik
Wszystko zaczęło się w Cavtat — maleńkiej, nadmorskiej miejscowości, gdzie błękit Adriatyku styka się z czerwienią dachówek i zapachem sosnowych igieł. Tu, przy zardzewiałej knadze i spokojnym rytmie fal, po raz pierwszy poczułem, że ta podróż nie będzie tylko wędrówką po mapie, ale czymś więcej — próbą uchwycenia światła, struktur i emocji zaklętych w śródziemnomorskiej przestrzeni.
Jako fotograf patrzę na miejsca inaczej. Zatrzymuję się tam, gdzie inni przechodzą obojętnie. Szukam nieoczywistego piękna — w fakturze muru, w kadrze z ukrytego okna, w cichym geście natury. Cavtat był spokojnym preludium. Przystanią przed obrazkowym żywiołem Dubrownika.
Ten wpis to nie tylko zapis fotograficznej wędrówki. To opowieść o mieście, które gra światłem i cieniem, o kolorach, które żyją nawet w pochmurny dzień, i o momentach, których nie da się odtworzyć — ale można je zatrzymać w kadrze.
Zapraszam Cię w podróż, która pachnie cytrusami, szumi wąskimi uliczkami i zostawia ślad w sercu każdego, kto nosi aparat na szyi i wrażliwość w oczach.

Cavtat – spokojny początek tej historii
Czasem najlepsze kadry zaczynają się od decyzji podjętej w kilka sekund. Wiosną postanowiłem uciec na południe — nie przed czymś, a po coś. Po światło, po powietrze z zapachem soli i po miejsca, które zostają w pamięci. Kierunek: Chorwacja. Punkt docelowy: Dubrownik. Ale zanim się w nim zanurzyłem, najpierw był Cavtat.
Samolot wylądował punktualnie o 9:55. Chwilę później byłem już w Bolcie, który po kilku minutach dowiózł mnie do Apartments Villa Lukas — miejsca, które od razu wpadło mi w oko. Taras z widokiem, cisza, zieleń. Idealna baza, by złapać oddech i mieć Dubrownik w zasięgu obiektywu, ale bez jego zgiełku.
Nie zwlekałem długo. Przebrałem się, przełożyłem sprzęt do plecaka: Nikon Z6 z obiektywami 70–300mm, 18–35mm i 85mm, drona DJI Mini 4 Pro i Samsunga S24 Ultra, który zaskoczył mnie wielokrotnie swoją mobilną skutecznością. I ruszyłem. Bez planu, z instynktem.
Cavtat okazał się spokojnym rajem. Nabrzeże — surowe, kamienne, zanurzone w szumie wody — wciągnęło mnie od pierwszych kroków. Miejscowość jest jak pocztówka, ale taka, którą chcesz zapisać własnymi słowami. Uliczki wiją się wśród domów z czerwonymi dachami, a światło odbijające się od białych ścian miesza się z cieniami palm i smugami chmur.
Chciałem wzbić się dronem i pokazać to miejsce z góry, ale wiatr miał inne plany. I dobrze. Dzięki temu zwolniłem. Skupiłem się na detalach, teksturach, rytmie kropli na poręczy przy nabrzeżu. Fotografia to czasem nie pogoń za spektakularnym kadrem, a czułość wobec prostych rzeczy.



To kadr, który świetnie łączy kilka warstw: brukowana uliczka, młoda para schodząca w dół, w tle charakterystyczne czerwone dachy i majestatyczne góry. Rośliny po bokach kadru tworzą naturalne obramowanie i pogłębiają perspektywę.
Tip fotograficzny:
Jeśli fotografujesz scenę z ludźmi od tyłu, poczekaj na naturalne gesty – wspólny krok, zbliżenie do siebie – to sprawia, że zdjęcie zyskuje emocjonalny wydźwięk, nawet jeśli nie widać twarzy.

Minimalistyczna kompozycja oparta na kontrastach – jasna, gładka elewacja i białe okiennice tworzą tło dla kota, który staje się centralnym punktem. Zwierzak patrzy prosto w obiektyw, co nadaje zdjęciu charakter i sprawia, że zatrzymuje uwagę na dłużej.
Tip fotograficzny:
Fotografując zwierzęta miejskie, warto ustawić ostrość dokładnie na oczy – nawet smartfonem. Ostrość na oczach zawsze buduje natychmiastowy kontakt między odbiorcą a fotografowanym obiektem.

Przykład użycia planu pierwszego (gałęzi drzewa) do nadania głębi krajobrazowi. Mamy zieleń, klasyczne śródziemnomorskie budynki i błękit wody – wszystko dobrze wyważone. Kadrowanie z lewej strony przyciąga wzrok do centrum kompozycji.
Tip fotograficzny:
Używając naturalnych ramek (np. gałęzi, łuków, okien), pamiętaj, by nie przesadzić z ich dominacją – mają prowadzić wzrok, a nie blokować widok.
Dubrownik – miasto z kamienia i światła
Po krótkim spacerze po Cavtat, złapałem autobus do Dubrownika. To była świetna decyzja – nie tylko wygodna, ale i bardzo klimatyczna trasa, z widokiem na wybrzeże. Sam przejazd miał w sobie coś filmowego – światło przesączało się przez szyby, a zakręty drogi otwierały kolejne panoramy jak dobrze napisany scenariusz.
Popołudniowy Dubrownik – bez tłumów, z duszą.
Stare Miasto w Dubrowniku – ach, co za miejsce! Brak tłumów w tym okresie to czyste błogosławieństwo. Można było spokojnie spacerować Stradunem, chłonąć atmosferę i robić zdjęcia bez czekania na wolne kadry. W marcu i na początku kwietnia fotografowie mają tu prawdziwe eldorado. Tym razem nie wchodziłem na mury miejskie – chciałem zostawić to na inny dzień, spokojniejszy i mniej wietrzny.
Gdy tylko przekroczyłem bramę miasta, wiedziałem, że jestem w miejscu stworzonym do fotografowania. Światło odbija się tu od kamiennych murów z jakąś niepojętą miękkością, jakby przeszłość wciąż chciała opowiadać swoje historie – szeptem, nie krzykiem. To światło nie jest oczywiste, trzeba je oswoić. Ale kiedy już je zrozumiesz, ono się odwdzięcza.
Chodziłem bez planu. Tylko aparat, dłonie wciąż jeszcze ciepłe od kubka kawy i ulice, które same wybierały kierunek. Nie potrzebowałem mapy – prowadziły mnie detale: pnącza zwisające z balkonów, pomarańczowe drzewa na tle szarego kamienia, światło przeciskające się przez okienne okiennice. Fotografowałem ciszę, nie ludzi. Fotografowałem samotność tych miejsc, ale w tej samotności było życie – tętniące między glinianą dachówką a zielenią zamkniętych ogrodów.
Ulice były wąskie, momentami klaustrofobiczne, ale zawsze pełne światła. To miasto rozumie cień. Rozumie kontrast. Z każdej strony miałem naturalne blendy: biel ścian, mrok przejść, refleksy w oknach. Kadry układały się same – intuicyjnie, organicznie. Jeden z nich – wąski kadr z kamienną latarnią i wyjściem na skały nad morzem – do dziś mam w głowie, choć przecież mam go też w RAW-ach.
Tip fotograficzny:
Dubrownik najlepiej fotografuje się popołudniu – między 14:00 a 17:00, gdy słońce zaczyna kąpać stare mury w cieplejszych tonach. Warto szukać naturalnych ramek: okien, prześwitów, krat – a także detali, które tworzą opowieść. Pomarańczowe drzewa wśród kamienic? To nie scenografia – to prawdziwe złoto dla fotografów szukających kontrastu i koloru.
Dubrownik nie potrzebuje filtrów. Ani upiększeń. On sam w sobie jest opowieścią – pełną faktur, światła, kolorów i ciszy, którą da się sfotografować. Nie chcę mówić więcej. Zamiast tego – zapraszam Cię do oglądania zdjęć. Każde z nich to fragment tej podróży. Nie tylko przez miejsca, ale przez emocje, detale i momenty, które zatrzymałem dla siebie – a teraz dzielę się nimi z Tobą.
Zobacz światło odbijające się od kamiennych murów.
Zajrzyj do zaułków, gdzie roślinność miesza się z ciszą.
I czytaj między kadrami – bo tam też jest fotografia.





To świetny przykład, jak warto łamać „idealne kadry” i fotografować rzeczy nieoczywiste. Zwróć uwagę na fakturę ścian. Przy takich ujęciach warto też uchwycić cień i światło – ich gra nadaje dramaturgii.

Przykład kadrowania z naturalną ramą – gałęzie z kwiatami tworzą obramowanie u góry, a mury prowadzą wzrok w głąb kadru. Światło – miękkie i rozproszone – wydobywa detale murów bez przesadnych kontrastów.

To miejsce to fotograficzny klasyk – Stara Luka, czyli Stary Port Dubrownika. Po lewej stronie widoczna jest brama Ploče, a centralnie w tle można dostrzec wieże klasztorów dominikanów i franciszkanów. Port przez wieki był jednym z najważniejszych punktów handlowych w Adriatyku – statki z Dubrownika pływały aż do Egiptu i Lewantu.
Tip fotograficzny:
Zdjęcie zostało zrobione z niskiego kąta, co pomaga podkreślić linie prowadzące i nadaje głębi. W takich warunkach warto też polować na odbicia w wodzie, które dodają „drugiego planu” kompozycji. Świetnie zadziałał tu szeroki kąt, który objął port i całe otoczenie murów.

Ta dramatyczna droga wyżłobiona w skale prowadzi w kierunku plaży Sveti Jakov – jednej z mniej uczęszczanych perełek Dubrownika. Most nad drogą to fragment muru miejskiego. Kompozycja naturalnie prowadzi wzrok – najpierw ku samochodowi, potem ku mostowi, a dalej – ku niebu.
Tip fotograficzny:
Wykorzystanie naturalnych linii prowadzących. Ciasna perspektywa sprawia, że wzrok widza wręcz „wjeżdża” w zdjęcie. W takich warunkach warto ustawić niższą perspektywę – np. ugiąć kolana lub użyć monitora wychylanego – by maksymalnie wykorzystać głębię i fakturę skał.

To ujęcie z jednej z licznych dubrownickich uliczek wspinających się ku górze. Co przykuwa uwagę? Gra światła, które załamując się na soczewce, tworzy flary. Z lewej – klasyczne, kamienne elewacje, z prawej – zieleń pnąca się po murze, a wszystko to zamknięte w miękkiej perspektywie prowadzącej w głąb.
Tip fotograficzny:
Flary mogą być efektem błędu, ale tutaj myślę, że zadziałały jak atut – dodają klimatu, a jednocześnie nie przytłaczają kadru. To przykład, że nie trzeba zawsze „czyścić” obiektywu z promieni – czasem warto je zostawić i zobaczyć, co się wydarzy. Wąska przysłona (np. f/11–16) pomoże uwypuklić takie efekty.

To część portu, gdzie znajduje się budynek z charakterystycznymi arkadami – to słynna restauracja Arsenal. Kiedyś mieścił się tu magazyn broni i amunicji Republiki Dubrownickiej. Miejsce klimatyczne, z widokiem na zacumowane łodzie i mur obronny po drugiej stronie.

To ujęcie pokazuje piękno codzienności – wąska uliczka i typowa dubrownicka kamienica z zielonymi okiennicami. Uwagę przykuwa symetria, powtarzalność form i lekkie światło wpadające z góry, które dodaje miękkości.
Tip fotograficzny:
Klasyczny przykład zastosowania zasad kompozycji: powtórzenie, rytm, linie prowadzące.

To jedna z bardziej symetrycznych i klasycznie skomponowanych fotografii tego dnia – przedstawia Kościół św. Mikołaja (Crkva sv. Nikole), ukryty w jednej z bocznych uliczek starego miasta. Użyłem tu kompozycji centralnej, by podkreślić architektoniczną harmonię i spokojny, sakralny charakter miejsca. Linia ulicy i elewacje kamienic prowadzą wzrok dokładnie do wejścia kościoła, a subtelne rozproszone światło sprawia, że faktura kamienia staje się niezwykle plastyczna.
Tip fotograficzny:
Jeśli zależy Ci na spokojnym, uporządkowanym kadrze, wykorzystuj naturalne linie prowadzące (ulice, elewacje, latarnie), które kierują uwagę widza dokładnie tam, gdzie chcesz. W takim miejscu świetnie sprawdza się też statyw – nawet przy krótkich czasach naświetlania – bo precyzyjne wypoziomowanie ma tu ogromne znaczenie.

To „Zrinski” – jeden z uroczych drewnianych statków kursujących między Dubrownikiem a wyspą Lokrum.
Tip fotograficzny:
To ujęcie „z tyłu” statku świetnie eksponuje jego nazwę, linię kadłuba i charakterystyczny chorwacki klimat. Zdjęcie w tele (~240 mm) pozwala „ściągnąć” obiekt w kadr i sprasować tło. Fajnie działa tu także perspektywa liniowa fal pozostawionych przez śrubę – prowadzi wzrok dokładnie tam, gdzie trzeba.

Dubrownik to miasto detali – a zielone, drewniane drzwi z patyną, oprawione w kamień, wyglądają jak z katalogu wnętrz. Ściana zdradza wiek i historię budynku, a jednocześnie prezentuje się jak płótno – faktury i kolory współgrają bez przesady.
Tip fotograficzny:
To przykład fotografii „teksturalnej” – tu chodzi o faktury, rytmy, i grę kolorów. Fotografując takie drzwi, warto stanąć idealnie na wprost i zadbać o geometrię.

To jedno z tych miejsc, które powinni znać wszyscy fani „Gry o Tron” – bo właśnie tu rozgrywały się sceny z „marszu pokuty” Cersei. To ul. Boškovićeva lub jedna z równoległych, które prowadzą stromo w dół od zachodniego krańca Stradunu. W tle – dachy miasta i wieże kościołów.
Tip fotograficzny:
Warto fotografować takie sceny z góry, używając linii schodów jako prowadnicy wzroku. Ruch turystów dodaje dynamiki, a naturalne linie kamienic po bokach ładnie spinają kompozycję. W takich miejscach zawsze warto mieć szeroki kąt

Główna ulica Starego Miasta – Stradun – sfotografowana z niskiej perspektywy, która oddaje monumentalność tego miejsca. W tle wieża zegarowa, z przodu spacerowicze i odbicia światła na jakby mokrej nawierzchni.
Tip fotograficzny:
Robiąc zdjęcie z poziomu ziemi, wprowadzasz dynamikę i robisz coś, czego większość turystów nie zrobi. Warto w takich momentach użyć szerokiego kąta , a także ustawić ostrość manualnie, by złapać idealną płaszczyznę ostrości bruków.

Ten kadr ma coś z pocztówki, ale takiej… prywatnej. To fragment miejskiego życia – ściany z historią, roślinność w donicach, lekko krzywa balustrada i trochę chaosu. I to właśnie ten chaos sprawia, że zdjęcie jest tak autentyczne.
Tip fotograficzny:
W takich kadrach warto zostawić trochę przestrzeni wokół – tak jak tu, gdzie dominuje elewacja. Zdjęcie ma duszę – dobrze oddaje kontrast między majestatycznymi murami Dubrownika a codziennym życiem jego mieszkańców.

To jedno z najbardziej „dubrownickich” zdjęć w klasycznym znaczeniu: strome schody, ściany z jasnego kamienia i balkoniki uginające się pod doniczkami. Zieleń kontrastuje tu z szarością, tworząc malarski klimat.
Tip fotograficzny:
Zastosowałem kompozycję tunelową – pionowe linie ścian i schodów prowadzą wzrok do światła na końcu ulicy. To bardzo naturalna i przyjemna dla oka perspektywa. Zielone rośliny dodatkowo wprowadzają rytm i fakturę.

Kolejna klasyczna dubrownicka uliczka, ale tym razem z pięknym widokiem na czerwone dachy i zbocza nad miastem. Ulica nieco w cieniu, ale tło rozświetlone – kontrast, który robi robotę.
Tip fotograficzny:
Tu świetnie sprawdza się zasada ramy w ramie – ściany budynków tworzą naturalną ramkę dla pejzażu na końcu kadru.

Minimalistyczna fasada kamienicy z podniszczonym tynkiem i pastelowymi okiennicami. Kadr opiera się na rytmie – powtarzalność okien i tekstura ściany tworzą prawdziwą fotograficzną gratkę dla miłośników geometrii i faktury.
Tip fotograficzny:
Szukaj rytmów i powtórzeń – to jeden z najbardziej niedocenianych aspektów kompozycji. W tego typu kadrach nie bój się przesunąć aparatu o kilka centymetrów, by linie były idealnie proste. Tryb siatki w aparacie lub w telefonie bardzo pomaga.

Barokowy przepych w pełnej krasie! Wnętrze Kościoła św. Ignacego zachwyca detalem, światłem i potęgą malarstwa iluzjonistycznego. Szerokokątny obiektyw pozwolił objąć całe prezbiterium, tworząc wrażenie monumentalności.
Tip fotograficzny:
Robiąc zdjęcia we wnętrzach sakralnych, ustaw się centralnie i staraj się unikać dużych zniekształceń. Jeśli masz czas, użyj statywu i dłuższej ekspozycji – pozwoli to obniżyć ISO i uchwycić więcej detali bez szumów.

Geometryczny detal – ostrosłup na tle pochmurnego nieba. Bardzo oszczędna kompozycja, która działa dzięki kontrastowi kształtów. Niepozorne elementy potrafią przyciągnąć oko bardziej niż cały budynek.
Tip fotograficzny: eksperymentuj z kadrami wertykalnymi i z dużą ilością przestrzeni negatywnej (np. nieba).

Kopuła jednej z najważniejszych świątyń miasta wyłania się zza dachów z monumentalnym spokojem. Tło w postaci zbocza wzgórza dodaje przestrzeni i kontrastu. Kadr wykonany obiektywem tele – pozwolił skompresować perspektywę.
Tip fotograficzny: użycie długiej ogniskowej świetnie sprawdza się w fotografii miejskiej, gdy chcesz „ściągnąć” tło i nadać głębi zdjęciu. Szukaj także ciekawych kontrastów między architekturą a naturą.

Kadr zamknięty, niemal intymny. Czarna latarnia pod gałęziami wiosennego drzewa w kontrze do surowych murów – prosty, ale pełen nastroju. Kompozycja oparta na trójkącie: gałęzie – latarnia – drzwi.
Tip fotograficzny: miej oczy otwarte na sytuacje, gdzie linie i punkty kadru tworzą naturalne figury geometryczne. Często takie układy mają w sobie nieoczywistą harmonię.

Nastrojowa uliczka z widokiem na wzgórze. Zieleń w donicach po obu stronach kadru tworzy naturalną ramę, a głębia prowadzi wzrok w stronę światła. Typowy dubrownicki klimat – kamień, roślinność i cisza.
Tip fotograficzny: Układ donic może tworzyć świetne linie prowadzące – wykorzystaj to, by budować narrację w kadrze.

To chyba najbardziej nietypowe miejsce do gry w kosza, jakie widziałem – otoczone historycznymi murami Dubrownika, a w tle Adriatyk. Połączenie nowoczesności ze średniowiecznym klimatem. Symetria tablic i linie boiska wciągają wzrok w głąb zdjęcia.
Tip fotograficzny: Linie sportowe są świetnym narzędziem kompozycyjnym. Wykorzystuj je jako prowadnice dla oka.

W tej scenie sport i historia przenikają się w najbardziej nieoczekiwany sposób. Na tle monumentalnych, surowych murów miejskich toczy się zwykła, codzienna rozgrywka – trochę rzucania do kosza, trochę rozmów na schodach. Minimalistyczna kompozycja i ciepłe światło końcówki dnia nadają zdjęciu niemal malarskiego spokoju.
Tip fotograficzny: Jeśli masz kadr z silnym, dominującym tłem (jak mur czy ściana), warto dodać drobny, ludzki akcent – nawet niewielka postać pozwala oddać skalę przestrzeni i dodać opowieści emocjonalnej głębi.

To jedno z moich ulubionych zestawień – w dole codzienność młodych ludzi grających w kosza, a nad nimi średniowieczny Fort Minčeta z powiewającą chorwacką flagą. Zdjęcie aż kipi kontrastem: przeszłość i teraźniejszość, obrona i zabawa, surowość kamienia i miękkość ludzkiej obecności. Kompozycyjnie ująłem scenę w pionie, by prowadzić wzrok z dołu – od boiska – aż po górną część fortyfikacji.
Tip fotograficzny: W miejskim reportażu dobrze sprawdza się kompozycja warstwowa – dolna warstwa z akcją, środkowa z architekturą i górna z niebem. Taki trójpodział buduje narrację i pomaga „czytać” zdjęcie etapami.

Zatoka z kołyszącymi się łodziami – klasyczny śródziemnomorski kadr. Kolory wody przechodzą od ciemnego granatu po turkus – świetnie współgrają z rytmicznie rozrzuconymi białymi łódkami. Horyzont łagodnie dzieli zdjęcie na pół.
Tip fotograficzny: Przy takich kadrach zwracaj uwagę na horyzont – musi być prosty! Warto także robić zdjęcia z wyższego punktu, by „zobaczyć” przezroczystość wody i jej strukturę.

Z wyższej perspektywy uchwyciłem plac z Wielką Studnią Onufrego, otoczony klasyczną zabudową z czerwonymi dachami i franciszkańską wieżą w tle. Drzewa pomarańczy stanowią kolorowy kontrapunkt dla szaro-beżowej architektury. Kadr idealnie pokazuje harmonię i proporcje przestrzeni miejskiej.
Tip fotograficzny: Komponując z wyższego punktu, postaraj się objąć zarówno elementy poziome (plac), jak i pionowe (wieże, drzewa). Taki układ nadaje zdjęciu głębi i pozwala widzowi „wejść” do środka kompozycji.

Zielone rośliny i pojedynczy pomarańczowy kwiat wychodzący z kadru – to zdjęcie to czysta przyjemność w detalach. Naturalna linia schodów prowadzi wzrok w dół ku postaci siedzącej na końcu alejki. Użyłem tu klasycznej zasady prowadzenia wzroku – schody są jak droga.
Tip fotograficzny: Warto komponować tak, by najważniejszy punkt (np. kwiat) znalazł się w mocnym punkcie kadru (1/3 lub 2/3 szerokości). Dodatkowo – liść w lewym górnym rogu tworzy efekt ramy i kieruje uwagę ku środkowi.

Wąska uliczka, schody, kamienne ściany i rzędy donic z zielenią – klasyczny motyw dubrownicki, ale za każdym razem inny. Ujęcie w półcieniu, z delikatnym światłem wpadającym z góry. Kompozycja bazuje na rytmie i perspektywie zbieżnej.
Tip fotograficzny: Gdy masz do czynienia z silnymi liniami pionowymi (np. ściany kamienic), staraj się trzymać aparat równolegle do podłoża – unikniesz zbieżności perspektywicznej. Możesz też celowo ją wykorzystać, jeśli chcesz dodać dramatyzmu.

Widok z murów – dachy starego miasta, dzwonnica, twierdza Lovrijenac i w tle Adriatyk. Jeden z tych widoków, które trzeba zobaczyć na własne oczy, ale i dobrze sfotografować. Symetria dachów przełamana wieżami i falującą linią murów tworzy świetny rytm.
Tip fotograficzny: Zdjęcia panoramiczne warto kadrować szeroko, ale bez przesady – lepiej zrobić kilka ujęć i połączyć w panoramę, niż tracić ostrość przy zbyt szerokim kącie. Warto też pilnować pionów i horyzontu – to klucz przy zdjęciach architektury.

Ten kadr to prawdziwy uliczny teatr – z lewej strony po murze przechadza się czarny kot, a w tle schodami wchodzi mężczyzna z pakunkiem na plecach. Wszystko otulone zielenią i ciepłem lokalnej architektury. Niby codzienność, a jednak pełna uroku i ruchu.
Tip fotograficzny: Fotografując ludzi w ruchu, wybierz krótszy czas naświetlania (np. 1/250s lub szybciej), by zamrozić moment, albo dłuższy (np. 1/30s), by dodać delikatnego rozmycia i wrażenia dynamiki – zależnie od efektu, jaki chcesz osiągnąć.

Brama kadrująca przejście i ukazująca spokojną scenę miejską – z drzewkiem pomarańczowym w tle i idącym człowiekiem.
Tip fotograficzny: Używaj naturalnych ram (np. łuków, drzwi, okien) – to sprawdzony sposób na prowadzenie wzroku i nadanie głębi zdjęciu.

Kadr jak z filmu noir – ciemna brama, tajemniczy kot i wyjście ku światłu. Kontrast między cieniem a jasną architekturą tworzy atmosferę niepewności, a jednocześnie spokoju.
Tip fotograficzny: Fotografując przejścia, zawsze sprawdzaj, jak światło rozkłada się w ich wnętrzu – nawet subtelne różnice mogą zbudować dramaturgię sceny.

Kadr ze schodami, który przypomina scenę z niezależnego filmu – dwie osoby pochłonięte własnym światem, kontrastują z monumentalnością murów wokół nich.
Tip fotograficzny: Gdy fotografujesz ludzi w przestrzeni, nie zawsze musisz iść blisko. Pozwól otoczeniu grać rolę kontekstu – kompozycja z dystansu często bywa silniejsza.

Kolorowy plac zabaw otoczony kamienicami z czerwonymi dachami – zderzenie dziecięcej energii z surowością historycznego muru. Pranie na sznurku dodaje ludzkiego pierwiastka.
Tip fotograficzny: Szukaj kontrastów tematycznych – nowoczesność vs tradycja, dzieciństwo vs starość. Takie zderzenia opowiadają historię w jednym kadrze.

Kwitnąca glicynia i bujna roślinność przełamują kamienną monotonność murów. Naturalna rama z liści i kwiatów tworzy klimatyczne ujęcie w duchu „urban jungle”.
Tip fotograficzny: Rośliny przy murach warto kadrować z lekkiego kąta bocznego – unikniesz płaskości i pokażesz głębię tekstur oraz przestrzeni.

To detal architektury, który opowiada historię o mieszkańcach – zasuszone rośliny, gliniane donice i trochę chaosu. Kadr zbliżony, pełen faktur, idealny przykład na to, że warto patrzeć do góry, nawet w wąskich uliczkach.
Tip fotograficzny: Fotografując detale na balkonach czy elewacjach, staraj się unikać przepaleń – najlepiej fotografować je przy pochmurnym niebie lub w cieniu budynków.

Kamienna rozeta tworzy ramę, przez którą spoglądamy na majestatyczną twierdzę. Zobaczona w ten sposób, wydaje się jeszcze bardziej nieosiągalna, jakby oglądana przez lunetę czasu.
Tip fotograficzny:
Szukaj nietypowych ramek naturalnych – okien, kolumn, dekorów. Ustaw niską wartość przysłony, by rozmyć ramę i nadać jej tylko funkcję dekoracyjną, a ostrość przenieść na właściwy temat. Taki kadr zatrzymuje widza na dłużej.

Zamknięty w ciasnej, kamiennej ramie dom, z typowymi dachówkami i zamkniętą zieloną okiennicą, wygląda jak fragment wspomnienia z wakacji. Roślinność nie tylko go otacza – ona jest jego przedłużeniem.
Tip fotograficzny:
Zastosuj naturalną winietę – wykorzystaj mur czy schody jako ramę obrazu, prowadząc wzrok widza w głąb sceny. Rama w kadrze dodaje głębi i wzmacnia punkt skupienia zdjęcia.

Wąska uliczka ciągnie się jak tunel przez miejską mozaikę. Pranie, rośliny, detale okien – wszystko pulsuje tu życiem, a dachy układają się jak fale na ceglanym morzu.
Tip fotograficzny:
To klasyczny przykład kompozycji prowadzącej linie – użyj ulicy lub murów jako przewodnika dla oka. Ustaw się tak, by te linie prowadziły dokładnie do punktu kulminacyjnego (np. horyzontu lub światła). Dodaj w kadrze kilka elementów życia – dzięki temu zdjęcie „żyje”.

Drzewo uginające się pod ciężarem soczystych owoców wyrasta tuż pod kamiennymi oknami starej kamienicy. Zderzenie organicznej formy z geometryczną architekturą tworzy naturalny kontrast – życie kontra niezmienność.
Tip fotograficzny:
Szukaj kolorystycznych kontrastów (tu: zieleń + pomarańcz + szary kamień), które wyróżnią się na jednolitym tle. Fotografując drzewa przy budynkach, nie kadruj ich w całości – pozwól architekturze grać z naturą w kompozycji.

Skromna uliczka, kamienny bruk, donice i lampy. Nic nie krzyczy, ale wszystko szepcze – o spokoju, codzienności i kamiennych murach, które widziały więcej niż niejeden człowiek.
Tip fotograficzny:
Użyj małej przysłony (f/2.8–f/4), by subtelnie rozmyć tło i wyeksponować teksturę bruku i donic. Graj światłem miękkim, najlepiej w pochmurny dzień – to idealna pogoda dla takiego „cichego” klimatu.

Spokojna, surowa plaża z czarnym piaskiem i jasnymi skałami, nad którymi rozciąga się lazurowe, lekko wzburzone morze. Zielone gałęzie w górnej części kadru tworzą naturalną ramę i dodają głębi.
Tip fotograficzny: Użyj liści lub gałęzi jako naturalnej winiety – przysłonięcie pierwszego planu pozwala uzyskać wrażenie „podglądania” sceny, co dodaje intymności i przestrzenności zdjęciu.

Bliski kadr staromiejskiego muru z wyrastającą z kamieni zielenią i klasyczną latarnią wiszącą na kutym wsporniku. Surowość kamienia i geometryczna powtarzalność okien tworzą rytmiczny, uporządkowany kadr.
Tip fotograficzny: Zwracaj uwagę na rytmy i powtórzenia – okna, lampy, linie murów mogą prowadzić wzrok widza i nadają zdjęciu spójność kompozycyjną.

Jasna fasada starego domu z ciemnozielonymi okiennicami tworzy kontrastowy, niemal malarski kadr. Subtelna roślinność i delikatne graffiti w dolnej części dodają charakteru i autentyczności.
Tip fotograficzny: Szukaj kontrastów kolorystycznych – zieleń i beż to klasyczne połączenie, które świetnie wygląda na zdjęciach architektonicznych, zwłaszcza przy miękkim świetle dziennym.

Sielska scena: stary, różowo spłowiały mur porośnięty bujną roślinnością, nad którym wznosi się drzewo pełne dojrzewających owoców. Numerek 12 dodaje dokumentalnego smaczku.
Tip fotograficzny: Nie bój się włączać detali urbanistycznych – numer domu, napis, rurka. To one nadają zdjęciom duszę i kontekst miejsca. A kontrast zieleni i pomarańczy? Idealny do przyciągnięcia uwagi.

Port w Dubrowniku w całej okazałości – rzędy białych łodzi kołyszących się na wzburzonej wodzie, a za nimi monumentalna zabudowa starego miasta. Na tle beżowych i czerwonych dachów wyraźnie wznoszą się kopuły i wieże kościołów. Przemyślana kompozycja uwzględnia rozmyte kwiaty na pierwszym planie, które wprowadzają romantyczny akcent i nadają głębię całej scenie.
Tip fotograficzny:
Używaj warstw kompozycyjnych – pierwszy plan, środkowy i tło. Rozmycie pierwszego planu (np. liści czy kwiatów) uzyskane niską przysłoną (np. f/2.8–f/4) pozwala „osadzić” widza w przestrzeni i dodać trójwymiarowości. To świetna technika do zdjęć miejskich i krajobrazów, które chcesz pokazać w bardziej malarski sposób.

Cisza, chłodny kamień pod stopami i szmer fal przelewających się o skały. Ten kadr to uchwycony moment przejścia – nie tylko fizycznego, ale i emocjonalnego – z miejskiego zgiełku do wyciszenia, które przynosi widok na morze. Ciemna korona drzewa kadruje scenę niczym zasłona w teatrze, a naturalne światło prowadzi wzrok ku prostokątnej bramie z widokiem na kamienne wybrzeże.
Tip fotograficzny:
Gdy robisz zdjęcie oparte na prześwicie lub „oknie”, postaraj się, by kadr w głębi miał swoje własne „życie” – np. ruch fal, światło, cień, kolor. Dzięki temu zyskujesz wrażenie warstwowości i głębi. Użycie ramek naturalnych – w tym przypadku drzewa i murów – pozwala nadać zdjęciu intymność i kierować spojrzeniem widza.

Zderzenie architektonicznych rytmów: jasna elewacja z symetrycznie rozmieszczonymi oknami i stare okiennice w intensywnie zielonym kolorze, które przypominają o śródziemnomorskim charakterze tego miejsca. Ciepły kamień i miękkie światło wydobywają fakturę ściany, a otwarte okno dodaje historii ludzkiego pierwiastka.
Tip fotograficzny:
W fotografii architektury szukaj rytmu i powtórzeń – ale nie bój się go złamać jednym elementem, który przyciągnie uwagę (np. otwarte okno lub cień). Fotografuj elewacje pod lekkim kątem – pozwala to uchwycić zarówno fakturę, jak i warstwowość budynków, a także lepiej oddaje naturalne światło boczne, podkreślające strukturę.

Surowy krajobraz kamienistego brzegu wchodzi w dialog z soczystą zielenią i gęstą zabudową wzgórza po drugiej stronie zatoki. Pochmurne niebo wprowadza nastrój skupienia, a pastelowe kolory budynków dodają miękkości. To ujęcie ma w sobie filmową głębię.
Fotograficzny tip:
Jeśli chcesz uchwycić krajobraz z wyrazistym pierwszym planem (w tym przypadku skały), ustaw przysłonę w okolicach f/8–f/11, by zachować ostrość zarówno bliskiego, jak i dalekiego planu. Dla większego efektu głębi wybierz obiektyw 50–85 mm zamiast szerokiego kąta – podkreśli to warstwowość kadru.

To zdjęcie opowiada historię chwili zatrzymanej w czasie – relaks pośród twardych skał i szumu morza. Żółta kurtka staje się punktem skupienia, kontrastując z chłodnymi tonami otoczenia. Mimo pozornego bezruchu, kadr pulsuje życiem – morze za plecami, łodzie w tle, i kobieta zanurzona w ciszy.
Fotograficzny tip:
Szukając kontrastu koloru i faktury (np. gładka kurtka vs. szorstkie skały), ustaw ostrość precyzyjnie na główny obiekt i otwórz przysłonę do f/2.8–f/4, by subtelnie rozmyć tło. Unikaj jednak zbyt szerokiego otworu, by nie stracić struktury skał. Dobry moment: złota godzina lub pochmurne niebo – jak tutaj – dla miękkiego światła.

Zwiewne kiście fioletowej wisterii zwisające z gęstej zieleni tworzą romantyczną scenę wśród kamiennej architektury. Kadr ma w sobie miękkość i poetykę, a dzięki lekkiej głębi ostrości tło zlewa się z pastelowym niebem, podkreślając główny motyw. Wisteria wprowadza tu naturalną elegancję, a mur przypomina o śródziemnomorskiej historii tego miejsca.
Tip fotograficzny:
Szukaj kontrastów faktur – delikatne kwiaty i szorstki kamień tworzą świetne połączenie. Fotografując wisterię czy inne pnącza, kadruj tak, by wykorzystać „opadanie” kwiatów jako naturalną linię prowadzącą wzrok w dół zdjęcia. Pracuj z małą głębią ostrości, ale zostaw nieco struktury w tle, by zachować kontekst.

Drzewo pomarańczy ukryte w gęstej zieleni i schowane za secesyjną bramą. Subtelna rama z żelaznego ogrodzenia tworzy naturalny przedni plan, co dodaje zdjęciu wrażenia „podglądania” prywatnego ogrodu. Mimo że główny temat – owoce i gęstwina – znajduje się w tle, to właśnie dzięki temu zdjęcie zyskuje głębię i tajemniczość.
Tip fotograficzny:
Wykorzystuj naturalne ramy – gałęzie, kratki, okna, bramy – wszystko, co „zamyka” temat, może zbudować klimat. Jeśli fotografujesz przez ogrodzenie, ustaw ostrość ręcznie, by nie złapała się na prętach. Fotografuj lekko z boku, by rama była subtelna, nie dominująca.

Zdjęcie z wnętrza, przez czteroskrzydłowe okno, ukazuje widok na starą część Dubrownika. Na pierwszym planie – bujne drzewo cytrusowe pełne dojrzałych owoców. Ich intensywnie pomarańczowa barwa kontrastuje z chłodnym błękitem nieba i kamienną fasadą miasta. W tle wyrasta smukła wieża kościelna z charakterystyczną kopułą, która nadaje scenie poczucia sakralnego spokoju.
Tip fotograficzny
Wykorzystuj naturalne ramy kadru, takie jak okna, drzwi, łuki czy gałęzie drzew – to sprawia, że zdjęcie od razu nabiera głębi i opowiada historię.
Dodatkowo – w tego typu ujęciach warto pilnować równoległości linii pionowych i poziomych, aby zachować harmonię architektoniczną (można delikatnie poprawić w postprodukcji funkcją „perspektywa” lub „przekształć swobodnie”).

Zakończenie dnia – w kadrze i smaku
Zanim słońce na dobre zaszyło się za dachami Dubrownika, postanowiłem zatrzymać ten dzień także w innej formie – portretem na tle wybrzeża. Wiatr wciąż był obecny, ale światło rozproszone przez chmury dodawało zdjęciu miękkości i nostalgii. W takich momentach lubię stanąć na chwilę, spojrzeć przed siebie i po prostu poczuć – gdzie jestem i jak bardzo warto było tu być.
Zwieńczeniem dnia była wizyta w Poklisar Restaurant – tuż przy porcie. Zupa dyniowa, którą zamówiłem, była absolutnym strzałem w dziesiątkę. Aksamitna, głęboka w smaku, z dodatkiem cienko pokrojonego chili, które subtelnie podbijało całość nutą pikantności. Do tego świeże, chrupiące pieczywo z oliwą i czosnkiem – proste, a jakże doskonałe.


Dziękuję, że dotarłeś aż tutaj.
Mam nadzieję, że choć na chwilę udało mi się przenieść Cię do kamiennych uliczek Dubrownika i cichego portu w Cavtat. Że poczułeś światło, zauważyłeś faktury, może nawet usłyszałeś szum fal między kadrami.
To dopiero początek tej fotograficznej opowieści.
Wkrótce zaproszę Cię na kolejny dzień wędrówki przez południową Chorwację – będzie więcej światła, więcej historii i więcej zdjęć. Zajrzymy w miejsca mniej oczywiste, ale równie pełne duszy.
Do zobaczenia w kolejnych kadrach.
Next post
Wiosna w Opolu okiem drona